Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

piątek, 12 stycznia 2018

Róża

Jak na razie nie próżnuję :).  Zapisałam się na zabawę sal-ową u Magos, wyszywamy śliczne tancerki.
Zabawa zaczęła się w listopadzie , a ja dopiero dzisiaj pierwszy post publikuję :(. Lepiej później , niż wcale ;)



Oto pierwsza z nich 
Róża
Tutaj pannica bez backstitch-y
Taka goluśka , bez wyrazu 



A tutaj użyłam już czarnej kreski, jaka różnica :)





Czyż nie jest urocza? 
Tę pannę , jak i fioletową zamówiła sobie Julcia moja 7-letnia córcia , pozostałe są dla Weroniki, 12-letniej córki.
To tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam  Was gorąco 

wtorek, 9 stycznia 2018

C.d. podaj dalej

Nowy rok zaczął się dobrze. Jak na razie codziennie coś haftuję, nie żebym przesiadywała godzinami, bo to jest niemożliwe, ale najważniejsze , że coś w końcu robię.
Dzisiaj jednak chciałam wam pokazać co wysłałam do Doroty z bloga http://swiat-haftu.blogspot.com/ związku z zabawą podaj dalej. Praktycznie to była taka wymianka, bo i ja się zapisałam do Doroty na podaj dalej.
A oto co poszło

Paczkę miałam przygotowaną przed świętami , ale z pewnych motywów mi nieznajomych ;) została wysłana dopiero po świętach. 
Tak więc , znalazła się w paczce szydełkowa serwetka


Dorotka prosiła mnie kiedyś o jakiś włoski zestaw, a że miałam takowy we własnych zbiorach , to go jej wysłałam :)


Obdarowana była zadowolona, a to najważniejsze :), teraz tylko pozostaje mi zrobić resztę paczek . Co miesiąc mam zamiar wysłać jedną. Czyli następna paczka w lutym ;) 
To tyle na dzisiaj :). W następnym poście pokaże wam co haftuję :)





piątek, 5 stycznia 2018

Zaczynamy

Pierwszy post w nowym roku. Co rok postanawiam , że się poprawię. Tak z regóły jest przez pierwszy miesiąc , dwa ;). Potem zwalniam . Smutne to , ale tak już jest, cały czas mam nadzieję , że kiedy najmłodszy podrośnie to będę miała więcej czasu, ale to chyba tylko takie łudzenie się.  Piątka dzieci, mąż, pranie ,sprzątanie , prasowanie , gotowanie.... Nie wiem jak to robią inne kobiety , które chodzą jeszcze do pracy? Czy to słaba organizacja ? Nie wiem.
Grunt w tym , że chcę się poprawić :D .
Ten rok to napewno walka z UFO- kami. Muszę chociaż coś skończyć. Zawsze zaczynam nową pracę pełna zapału , a po jakimś czasie ten zapał zanika. W ten sposób następna praca staje się UFO -kiem.
Nie pozostaje mi nic innego jak zapisać się na trzeci edycję walki z UFO -kami u Kasi 


To są moje prace , które chciałabym ukończyć w tym roku :)

Pierwsza to hortensja, chciałabym mieć kilka zielników V. Enginger w swojej kolekcji, jak narazie nie mogę skończyć pierwszego :( 

Ma być tak :



A jest tak:



Druga to Cuore Batticuore 

Ma być tak



A jest tak :



Trzecia to motyl 

Ma być tak :



A jest tak:



Czwarta to następna praca Cuore Batticuore , halloween 

Ma być tak 


A jest tak :


I moja największa porażka, Mirabilia Provence of Roses 

Ma być tak 



A jest tak:



Mam nadzieję, że coś ukończę :). Jest jeszcze kilka innych prac do ukończenia, ale gdzieś się pochowały.
To tyle na dzisiaj , do następnego postu.







niedziela, 31 grudnia 2017

Podaj dalej

,Wiem , że zaniedbuję ostro mojego bloga, ale cóż , nie zawsze jest tak jak człowiek sobie zaplanuje. Myślę sobie , poprawię się, a tu dalej nie ma poprawy ;).
Teraz dużo dziewczyn podsumowuje mijający rok, pokazuje swoje śliczne prace , a ja .......
No cóż nie mam dużo prac do pokazania, więc nie podsumowuję.
Rok 2017 to dla mnie rok zmian, w lipcu wróciłam wraz z rodziną do Polski. Remontujemy! Wszystko robi się powoli , bo większość prac robi mój mąż sam. Moje rzeczy robótkowe są w kartonach , które jest ciężko mi wyjąć, a tak bardzo bym chciała móc usiąść i powyszywać. 
Nie myślcie , że jestem zdołowana, bo tak nie jest. Jestem szczęśliwa, jestem w Polsce, blisko rodziny. Moje dzieci w szkole są szczęśliwe , mój mąż pracuje, a ja siedzę w domu z moim małym Gabrysiem, który nie zostawia mnie nawet na pięć minut. 
Ok , dość , teraz czas przejść do podaj dalej. Nawet nie wiedziałam , że aż do tylu zabaw się zapisałam. W styczniu muszę się zabrać za wywiązanie się z zaległości. Dobrze, że jest rok czasu na wywiązanie się z zobowiązań ;). 
Przyszły do mnie przed świętami dwie paczki. Obie pełne prześlicznych rzeczy.
Pierwsz przyszła od Doroty z bloga http://swiat-haftu.blogspot.com/


 czyż nie są to same cudeńka!?


Druga przyszła od Cytruliny z bloga http://cytrulina.blogspot.com/



Po prostu świetne :)

I niespodziewanie przyszła też niespodzianka od Beaty z bloga http://haftowaniebebezet.blogspot.com/
Złożyłam tylko jej życzenia na urodziny , a tu taka niespodzianka , dziękuję Beatko :)



Więc tak oto mam dwie paczuszki z podaj dalej , poproszę o cztery osoby chętne na otrzymanie paczuszki ode mnie i zorganizowanie podobnej zabawy u siebie na blogu  :)

A tak przy okazji 
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 





poniedziałek, 27 listopada 2017

Poduszka

Jak była i kołdra to musi być i poduszka ;). Nie no żartuję. Owszem jest i poduszka , ale to nie jest komplet do kołdry. Kupiłam sobie dość dużo sznurka wędliniarskiego 3mm i próbuję robić nim różne rzeczy. Jak na razie udało mi się skończyć poduszkę. Tak sobie trochę pokombinowałam, słupki , słupki relifowe i wyszło coś takiego




Taka dwukolorowa :)
Jestem też w trakcie robienia dywanika, ale mój najmłodszy zapodział mi szydełko 12 i nie mogę go skończyć :(. 
Jak widzicie szydełko u mnie jest w ruchu. Najłatwiej jest mi coś robić szydełkiem w tym ogólnym bałaganie remontowym.

To tyle na dzisiaj , pozdrawiam Was gorąco.

piątek, 24 listopada 2017

Ozdoby choinkowe cz.I

Tak sobie zatytuowałam ten post aby być pewną , że będą i następne części , bo znając siebie pewnie bym odpuściła ,a tak mam pewną motywację. Tym bardziej , że przygotowałam już kilka haftów w zabawie " bomki przez cały rok". Oczywiście nie udało mi się dotrwać do końca zabawy , ale kilka miesięcy udało mi się zrobić :).
Co do moich ozdób. Są to szydełkowe gwiazdki i bombka, a raczej bomba. Jakaś taka duża wyszła. Mam zamiar jeszcze kilka zrobić. Zobaczymy. 
A oto i one :)



Tutaj dla chętnych wzór, rozpowszechniony , widziałam takie gwiazdki na FB-ku.
Zdjęcie z pinterest.

Też wzór znaleziony w internecie 


Chciałam zobaczyć jak będą prezentować się w zieleni , użyłam do tego tuji rosnącej przy domu ;)





Na dzisiaj to już wszystko :)
Pozdrawiam Was gorąco i do zobaczenia :)
Ps. Dzięki serdeczne za komentarze pod ostatnim postem. Druga kołderka jeszcze sobie poleży trochę, prawie ją skończyłam , ale na razie nie mogę rozkładać maszyny.







niedziela, 12 listopada 2017

Kołdra

Po długim czasie wracam do Was.  Jak pisałam wcześniej wróciłam do Polski na stałe. Jestem w trakcie remontów , więc czasu na moje hobby mam mało. Haftowanie poszło na bok, ale trochę szydełkuję i szyję :).
Jestem w trakcie robienia pokoi dla moich dzieci, więc postanowiłam uszyć im nakrycia na łóżka . To jest pierwsze. Zrobiona dla mojego najstarszego chłopca :).



Pierwszy raz coś takiego robiłam , ani ze mnie zadna krawcowa, ale metodą prób i błędów uszyłam tę narzutę, a właściwie to kołdrę, gdyż zakupiłam za grubą ocieplinę :).
Poszukałam w internecie jak się robi takie pachworkowe kołdry i do dzieła :)

Najpierw pocięłam kwadraciki 



Potem je połączyłam 


Z drugiej strony kołderki jest cały materiał, jak dla początkującej wydawało mi się za dużo pracy aby i tylnią część szyć z kwadracików.



I tak oto prezentuje się na łóżku :)



Jestem z siebie zadowolona. Teraz szyję następną kołderkę dla córki :). Jak skończę ,to się pochwalę :)
Pozdrawiam Was gorąco :)