Witam i zapraszam

Potrzeba tylko jednej minuty, żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, ale całego życia, by go później zapomnieć...

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Podaj dalej

Dawno mnie nie było i przyznam się , że za dużo się u mnie nie dzieje. Tzn. nie dzieje się prawie nic w świecie robótkowym , bo w codziennym życiu dzieje się dużo.
Po pierwsze postanowiliśmy wrócić do Polski. Pakowanie i przeprowadzka zajmują dużo czasu i dlatego nie posunęłam się z żadną pracą krzyżykową. 
Internet mam już od tygodnia ( na szczęście ), dzięki temu mogę nadrobić czytanie Waszych blogów.
Jeszcze dużo przede mną , czekają mnie remonty, załatwianie różnych spraw związanych z powrotem. Dzieci już zapisałam do szkoły , ale inny jeszcze mnie czkają.
A co do tytułu.
Jakiś czas temu zapisałam się na zabawę w "podaj dalej" i doszła do mnie paczuszka od Sylwi z bloga Ruda mama i jej pasje
Dostały mi się same cudowności :). Zobaczcie same, ale muszę was uprzedzić , że zdjęcia są fatalne, a że musiałam się pakować , zrobiłam je na szybko i nawet nie sprawdzałam jakiej są jakości. 
A oto i co mi się dostało :








Widać od razu , że Sylwia czytała moją metryczkę. Dostałam dużo rzeczy do tworzenia kartek :), mulinki, cekiny, a nawet książkę.
Dziękuję serdecznie za irysową kartkę oraz breloczek :)
Wszystko mi się ogromnie podoba.
Teraz i ja ogłaszam u siebie zabawę w " podaj dalej" . Zobowiązuję się , że dla pierwszych dwóch osób , które się zgłoszą z chęcią brania udziału w zabawie ,przygotuję i ja paczuszkę:) , a potem i one zorganizują u siebie taką zabawę :).
To tyle na dzisiaj :)
Pozdrawiam Was gorąco.

czwartek, 1 czerwca 2017

Szydełkowo- TUSAL -owo

Dzisiaj , po tygodniu od nowiu pokażę Wam mój słoiczek ;). Mam nadzieję, że Hania mnie za to spóźnienie nie zdyskwalifikuje ;). Całkiem zapomniałam. 
Oto on
Słoneczko jeszcze świeci , więc postanowiłam troszeczkę przewietrzyć słoiczek   ;)

Cały czas coś się dzieje w domu , mam mało czasu na wyszywanie, ale coś tam sobie skubię.
Zaczęłam też robótkę na szydełku. Zachciało mi się zazdrostek, ale chyba zrobię serwetki do sypialni :). Zobaczymy. Na razie mam 7 elementów.


Nici znalezione u szwagierki( nie używa , więc się podzieliła), szydełko 0.85 :). I tak sobie dłubię wieczorami.
Dziękuję za wasze wizyty , do następnego postu :D.
Pozdrawiam serdecznie



wtorek, 23 maja 2017

Pingwin

Dzisiaj przedstawię wam pana Gabrysia. Tak nazwała moją nową zawieszkę moja córcia Julcia :).
Zapisałam się na sal z zawieszkami już w styczniu, a tu dopiero pierwszy zrobiony, dla porównania,  niektóre dziewczęta mają już zrobione pięć takich pingwinków :).
Wychodzę z założenia lepiej późno, niż wcale :).
Tak mają wyglądać pingwinki i na tym oto blogu znajdziecie sal  click
 

Ja zrobiłam pierwszego :). Właśnie do tego projektu była potrzebna mi kanwa plastikowa.
 Oto on:
Tutaj jeszcze bez backstitch-y


A tutaj już z


 
Widać różnicę :)

Tutaj go wycięłam i zawiesiłam na próbę :), jeszcze muszę przykleić filc, ale to jest zadanie na inny dzień :)





Urocze maleństwo. 
Podsumowując pracę z kanwą plastikową, podobała mi się praca na niej. Na pewno zrobię inne zawieszki , czy magnesiki .
To tyle na dzisiaj . Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za wszystkie komentarze :).






wtorek, 16 maja 2017

Home sweet home

Dzisiaj cd. mojego Renato.
 Kradnę każdą minutę, aby coś porobić. Nie myślałam , że po czwórce dzieci z piątym będę miała problemy. Mój brat się śmieje i mówi , że w końcu poznam co to znaczy mieć małe dziecko w domu :). Mój 1,5 roczny synek zastępuję mi całą moją czwórkę starszych, nie usiedzi pięć minut i ciągle jest przyklejony do mamy. Chyba go zapiszę do żłobka :)
Teraz sobie śpi więc ja mogę sobie chwilkę odpocząć ;).
A teraz mój Renato
Oto postępy :

Dzisiaj na szybko. Pozdrawiam Was  serdecznie :) . Do następnego razu

niedziela, 7 maja 2017

Coś nowego

Dzisiaj znowu ponarzekam ;). Jestem padnięta, nie mam na nic siły. Mój mały szkrabek ostatnio mi daje w kość. Wieczorem o dziesiątej padam na łóżko i zasypiam. Może to na zmianę pogody , czy coś w tym stylu , ale ostatnie nie daję rady. Nie mogę być wiecznie superwomen ;). 
Moja odskocznia od życia codziennego również poszła w odstawkę. Nie nadążam z salami, ani z wyzwaniami :(. Zawsze na kwiatowe wyzwania miałam gotowe prace jeszcze przed czasem , tym razem tylko zaczęłam , ale nie skończyłam bratków. Teraz Kasia wymyśliła sobie bez, a ja nie mogę nic znaleźć z poczciwym lilakiem :(. Zobaczymy. Muszę zacząć moje co miesięczne bombki, ale to już innego dnia. Teraz to bym się tylko położyła i spała. Może i tak zrobię.
Co do nowości, no tak . Ponarzekałam  , że nie mam na nic czasu, a tu nowość ;). Oto ona: 
Nowy ( tzn nowy dla mnie, bo wzór już nie jest taki nowy ) Renato Parolin. Zobaczyłam i musiałam zacząć .


Ma on wyglądać tak


Postaram się tym razem coś skończyć :)
Dziękuję, że jesteście i pozdrawiam Was serdecznie .



piątek, 28 kwietnia 2017

Małe zakupy i TUSAL

Pobyt w Polsce był krótki, ale fajnie było zobaczyć stare kąty :). Dziwnie się czułam gdyż wyjazd był nie zaplanowany , więc polciałam sama z moim najmłodszym dziecięciem :).
Gdy wróciłam do domu po 10-cio dniowym "urlopie" musiałam się wziąść za pranie i sprzątanie:(. Mówię wam czwórka dzieciaków co chodzi do szkoły oraz mąż mogą nabrudzić sporo rzeczy , na szczęście dzieci sześć dni przesiedziały w domu, bo co to by było?! Przez trzy dni pralka chodziła nonstop ;). Teraz mnie czeka prasowanie, czego nie znoszę !!!
Ok , a co do zakupów. To zajrzałam sobie do haftix-u. Dla znajomych zakupiłam ok 100 mulinek ariadna, ja sama używam tylko DMC więc kilka i dla mnie kupiłam. Kanwa plastikowa, której jeszcze nie próbowałam i magnes w pasku. Mam nadzieję , że będzie trzymał .


A tu mój TUSAL-owy słoiczek. 


Nie przybyło za dużo :(.
Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję serdecznie za komentarze pod ostatnim postem.



wtorek, 18 kwietnia 2017

Bombki c.d.

Jako, że jestem teraz w Polsce mam  mało czasu na zaglądanie gdziekolwiek , a co dopiero pisać posty :).
Więc tak na szybko , bo już jestem spóźniona , pokazuję moje bombki na ten miesiąc.




Tym razem tylko bombki obowiązkowe , gdyż reniferek do mnie nie przemawiał ;), wiec go sobie odpuściłam :)

Pozdrawiam Was gorąco